Powieść bez O – Judith W. Taschler – recenzja

21 grudnia 2012 roku dla jednych był okresem paniki przed zapowiadanym końcem świata. Dla drugich był to zwykły dzień, a dla jeszcze innych bieganie za świątecznymi zakupami. Dla Kathariny 21 grudnia okazał się końcem świata. Zapraszam na recenzję książki, od której nie tak łatwo się oderwać.

Judith W. Taschler to pochodząca z Austrii pisarka. Na swoim koncie ma takie powieści jak Sommer wie Winter nie wydanej w Polsce oraz Nauczycielka, która w 2015 roku ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Judith z wykształcenia jest germanistką i historykiem. Jej najnowsza książka Powieść bez O to gratka dla wielbicieli tajemnic rodzinnych i drugiej wojny światowej.

Historia jest podzielna na dwie części, choć tak naprawdę przenikają się. Pierwsi bohaterowie to Katharina i Julius. Małżeństwo, które przechodzi kryzys. Ona zajmuje się czwórką dzieci, a on pochłonięty pracą wdaje się w romans. Zauroczony kochanką Julius postanawia odejść od żony. 21 grudnia 2012 roku jednak wszystko się zmieniło. Julius ginie w wypadku, a zrozpaczona Katharina dowiaduje się o sekretach męża.

Drugimi bohaterami są Ludovika i Thomas. Oboje trafiają do łagrów. Tam rodzi się między nimi uczucie. Jednak sprawa nie jest łatwa bowiem Ludovika wpada w oko jednemu z sowieckich oficerów.

Obie historie zaczynają się łączyć, gdy Katharina zostaje poproszona o spisanie wydarzeń jakie spotkały Thomasa na Syberii. Wszystko to jednak łączy jeszcze tajemnica rodzinna.

Powieść bez O to książka, która wciąga od pierwszych stron. Początkowo mogłoby się wydawać, że to zwykła opowieść małżeństwa, które przechodzi kryzys. Im dalej jednak czytamy, tym poznajemy nowych bohaterów i ich trudne życie w czasach drugiej wojny światowej. Autorka w znakomity sposób przedstawiła burzliwe dzieje rodziny i połączyła historie, które wydawałyby się zupełnie obce.

Książka została napisana łatwym językiem i choć porusza trudny temat więźniów na Syberii, to historię czyta się szybko i z zapartym tchem aż do ostatniej strony. Na końcu książki znajdziemy informację, że dla opisania wydarzeń Thomasa autorce posłużyła m.in. książka Aleksandra Sołżenicyna Archipelag Gułag. Zatem jeśli ktoś czytał tę książkę, to zdecydowanie powinien sięgnąć po Powieść bez O. Tutaj znajdziemy połączenie spraw codziennych współczesnych ludzi z tragicznymi wydarzeniami drugiej wojny światowej.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Tytuł: Powieść bez O

Autor: Judith W. Taschler

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 382

Rok: 2017

Advertisements

2 thoughts on “Powieść bez O – Judith W. Taschler – recenzja

Add yours

  1. Książka jak najbardziej w moim klimacie. Po pierwsze sekrety męża, które wychodzą na jaw po jego śmierci wydają się być interesujące, a po drugie jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób historia małżeństwa łączy się z losami więźniów.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: